„My mamy przyszłość. Mamy do kogo otworzyć gębę, mamy kogoś, kto się choć trochę nami przejmuje. Ja mam ciebie, a ty masz mnie.”
Akcja powieści toczy się w latach
30. XX wieku. Dwóch przyjaciół wędruje po Stanach Zjednoczonych w poszukiwaniu
pracy. Pozornie to kolejni bezrobotni, którzy mogą robić cokolwiek, byle
zarobić na kawałek chleba. George i Lennie mają wspólne piękne marzenie: własny
kawałek ziemi, ogródek warzywny i kilka królików. Poza tym mają siebie, mają do
kogo otworzyć przysłowiową „gębę” i wiedzą, że zawsze mogą na siebie liczyć, a
właściwie Lennie na George’a, ale to już całkiem inna historia...
Posłuchajcie... Było takich
dwóch, co zawsze wszędzie razem łazili. Jeden bronił drugiego i dbali o siebie
nawzajem. To nic, że Lennie jest upośledzony umysłowo, ważne, że ma George’a i
wie, że on zawsze, ale to zawsze stanie po jego stronie. I tak mijają im lata.
Przyjaciele wędrują od miasta do miasta, tu Lennie coś narozrabia, tam George
ocali mu tyłek. Aż trafiają do gospodarstwa, gdzie rozegra się właściwa
historia ich życia, ich przyjaźni, ludzkiego okrucieństwa i zaślepienia. Koniec
mrzonek o lepszym życiu.