Są takie książki, które wbijają się
w duszę i nie dają o sobie zapomnieć, jeszcze przez długi czas po przeczytaniu.
Są takie książki, które zabierają nas do z pozoru znajomego świata w niezwykły
sposób. I są takie książki, których uniwersalność nie przeminie nigdy, choćby i
nieodwracalnie zmieniła się historia ludzkości. Do takich książek zalicza się
„Tajemnica Abigél”, węgierskiej pisarki Magdy Szabó.
Jeśli wydaje Wam się, że na pensji
panny Minchin panował rygor, to z pewnością nie słyszeliście jeszcze o Matuli.
To właśnie tam trafia 14-letnia Georgina Vitay, nienawykła do posłuszeństwa,
córka generała. Zdezorientowana dziewczynka nie wie, dlaczego nagle ojciec
wywiózł ją daleko od Budapesztu i
zamknął na pensji im. Biskupa Matuli, która bardziej przypomina więzienie niż
szkołę. W przystosowaniu do nowego otoczenia nie pomagają Ginie także nowe
koleżanki, z którymi szybko popada w konflikt. Ciężkie chwila pomaga jej
przetrwać jedynie legendarna Abigél, która od lat pomaga pensjonarkom.