Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klasyka młodego czytelnika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klasyka młodego czytelnika. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 września 2013

Czytam Jeżycjadę: „Kłamczucha”, część druga



Wraz z drugą częścią Jeżycjady udajemy się na chwilę do Łeby, gdzie poznajemy Anielę Kowalik, przeżywamy wraz z nią pierwszą miłość i udrękę rozstania, by ostatecznie przenieść się do Poznania, na Jeżyce, gdzie zawitamy w gości u chirurga Mamerta i jego wesołej gromadki. Będzie ciekawie, wesoło i miejscami dramatycznie! Bo czym byłoby życie nastolatki bez wyolbrzymiania problemów i przejmowania się byle czym?

Głównej bohaterki nie sposób nie lubić: jest rezolutna, wygadana, trochę zarozumiała, ma skłonności do dramatyzowania i popadania w przesadę. Przede wszystkim jednak Anielka jest kłamczuchą, przez co zresztą, co chwila wpada w jakieś tarapaty, a to nakłamie wujostwu, a to ojcu, a to wymyśli historię, jakiej nie powstydziliby się twórcy „Mody na sukces”…

niedziela, 18 sierpnia 2013

Czytam Jeżycjadę: „Szósta klepka”, część pierwsza



„Los puka do drzwi na różne sposoby. Niekiedy odbywa się to rozgłośnie,        w pełni dramatycznie - niekiedy zaś cicho i podstępnie.”

Nie czytałam Jeżycjady jako dziecko czy nastolatka i szczerze mówiąc nie byłam zbyt przekonana, czy dobrze brać się za ten cykl teraz, „na stare lata”… Mając jednak w pamięci poruszenie, jakie w blogosferze wywołała premiera „McDusi”, pomyślałam „a co mi tam” i zapytałam znajomą panią bibliotekarkę o „Szóstą klepkę”. Nie ukrywam, że przed lekturą byłam sceptycznie nastawiona, a później? Później było już tylko lepiej!

Wraz z Małgorzatą Musierowicz wybieramy się z wizytą na ulicę Słowackiego w Poznaniu, gdzie stoi dom z wieżyczką, a w nim mieszka m.in. rodzina Żaków. Na kilkudziesięciu metrach kwadratowych musi pomieścić się aż 7 osób: dziadek, rodzice, ciocia Wiesia, kuzynek Bobek i dwie siostry: Julka i Celestyna. Jak każda rodzina, tak i Żakowie mają swoje zwyczajne problemy: a to, że Bobek rozrabia, Julka nie pomaga w domu, a matka-artystka nie ma czasu gotować obiadów. 
W tym codziennym rozgardiaszu próbuje odnaleźć się 16-letnia Cesia, cierpiąca na kompleksy z powodu starszej i ładniejszej siostry. „Jestem gruba, brzydka, będę starą panną” – Cesia jest zwyczajną nastolatką, nieśmiało wkraczającą w świat miłości i do końca niewiedzącą jeszcze, kim jest i czego chce.

sobota, 27 października 2012

„Tajemnica Abigél” Magda Szabó, czyli ponadczasowa historia



Są takie książki, które wbijają się w duszę i nie dają o sobie zapomnieć, jeszcze przez długi czas po przeczytaniu. Są takie książki, które zabierają nas do z pozoru znajomego świata w niezwykły sposób. I są takie książki, których uniwersalność nie przeminie nigdy, choćby i nieodwracalnie zmieniła się historia ludzkości. Do takich książek zalicza się „Tajemnica Abigél”, węgierskiej pisarki Magdy Szabó.

Jeśli wydaje Wam się, że na pensji panny Minchin panował rygor, to z pewnością nie słyszeliście jeszcze o Matuli. To właśnie tam trafia 14-letnia Georgina Vitay, nienawykła do posłuszeństwa, córka generała. Zdezorientowana dziewczynka nie wie, dlaczego nagle ojciec wywiózł  ją daleko od Budapesztu i zamknął na pensji im. Biskupa Matuli, która bardziej przypomina więzienie niż szkołę. W przystosowaniu do nowego otoczenia nie pomagają Ginie także nowe koleżanki, z którymi szybko popada w konflikt. Ciężkie chwila pomaga jej przetrwać jedynie legendarna Abigél, która od lat pomaga pensjonarkom.

poniedziałek, 26 marca 2012

100 książek wg BBC: „Małe kobietki” Louisa May Alcott, czyli prosta powieść o dorastaniu

Gdy tylko zobaczyłam w bibliotece „Małe kobietki”, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Opowieść adresowana jest do dorastających dziewcząt, co nie znaczy, że i starsi czytelnicy nie ubawią się czytając, czy po prostu nie przypomną sobie dzieciństwa i cudownego filmu z Winoną Ryder i Kirtsen Dunst. Tak było w moim przypadku.

Czytelnik zastaje siostry March podczas przygotowań do Bożego Narodzenia. Są czasy wojny secesyjnej, co oznacza, że wszyscy zdrowi mężczyźni musieli opuścić rodziny i wyruszyć na front. Już w pierwszych wypowiedziach dziewczynek ujawniają się ich charaktery i tak: Jo jest porywcza i marzy, by zostać pisarką; Beth cicha i nieśmiała, dba o innych bardziej niż o siebie; Meg chce być bogata i mieć dużo ładnych rzeczy; Amy, najmłodsza z sióstr, jest niebywale rozpieszczona, wykazuje talent malarski. Początkowe spostrzeżenia okazują się być jak najbardziej trafne, podczas lektury utwierdzamy się w przekonaniu o tym, jakimi osobami są panny March. Najlepiej widać to w ich marzeniach:

„Miałabym stajnię pełną arabskich rumaków, pokoje pełne książek i pisałabym, maczając pióro w magicznym kałamarzu (...)”.

„A moje jest takie, żeby pozostać w domu, z ojcem i z mamą i pomagać im w ich obowiązkach - powiedziała Beth z zadowoleniem.
- I nie pragniesz niczego więcej? – zapytał Laurie.
- Chciałabym tylko, żebyśmy wszyscy byli zdrowi i pozostali razem – i nic więcej”.