Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meryl Streep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meryl Streep. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 stycznia 2013

Dwoje do poprawki/Hope Springs



Najpierw się zakochujemy, potem budujemy prawdziwy związek, bierzemy ślub i wszystko idzie po naszej myśli. Niestety często zapominamy, że za rogiem czeka szara rzeczywistość, główna przyczyna frustracji, rozczarowań i nudy. Mijają kolejne lata, pojawiają się dzieci, potem wnuki, a w nasz związek niezauważalnie wkrada się rutyna, a co za tym idzie nuda. Czy małżeństwo pozbawione nie tylko wspólnych marzeń, ale też bliskości i zrozumienia, można jeszcze uratować? Na te pytania stara się odpowiedzieć film „Dwoje do poprawki”, opowiadający o dwojgu ludzi, którzy w którymś momencie życia pogubili się i nijak nie potrafią odnaleźć utraconej miłości. 
 
Kay i Arnold są małżeństwem od 31 lat. Chociaż mieszkają pod jednym dachem, ciągle się mijają i bardziej przypominają współlokatorów niż parę. On ciągle narzeka, a ona boi się odezwać i szczerze z nim porozmawiać. I tak żyją, a właściwie trwają, do czasu aż pewnego dnia Kay postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wykupuje intensywną terapię małżeńską w małym miasteczku na końcu świata. Oczywiście Arnold nie jest rad z decyzji żony i podczas wyjazdu daje jej to odczuć.

sobota, 17 marca 2012

Co się wydarzyło w Madison County/The Bridges of Madison County


W ciągu zaledwie 4 dni Francesca przeżyje całe swoje życie i odnajdzie zagubione marzenia. Zmieni się wszystko i nie zmieni się nic. Kto jeszcze nie widział, musi zobaczyć, co wydarzyło się w Madison County.

Film zaczyna się od końca. Córka i syn zmarłej kobiety odnajdują listy po niej, wyjaśniające, dlaczego matka pragnie, by jej prochy rozrzucić z pobliskiego mostu. Wydarzenia, stanowiące właściwą fabułę, poznajemy więc z retrospekcji. I tak przenosimy się w lata 60., by na 4 dni stać się niemymi świadkami romansu, jaki połączył przykładną żonę i matkę z przyjezdnym fotografem.

                     Francesca jest stłamszoną przez życie gospodynią domową, która w całości poświęciła się wychowaniu dzieci. Wydaje się być pogodzona z losem, nie reaguje, gdy córka wyłącza jej ulubioną muzykę. Kobieta nie narzeka i pozornie można pomyśleć, że odpowiada jej życie, które wiedzie. Nic bardziej złudnego. To czego Francesca nie mówi odnajdujemy w jej gestach i mimice. Wyraźnie widać, że myślami nie ma jej przy rodzinnym stole. Wcielająca się w tę postać Meryl Streep oddała wszystko, nie mówiąc nic. Jeden wyraz twarzy wystarczy, byśmy zrozumieli, że Francesca zatraciła siebie. Nie pamięta, kim była kiedyś i nie potrafi zaakceptować tego, kim jest teraz.

niedziela, 19 lutego 2012

Żelazna dama/The Iron Lady

Na premierę „Żelaznej damy” czekałam z niecierpliwością, przekonana, że film o tak wyjątkowej kobiecie musi mieć swój niepowtarzalny urok. Niestety zawiodłam się. Jedynym atutem obrazu Phylidy Lloyd jest Meryl Streep, która po raz kolejny pokazała klasę.

„W życiu musi chodzić o coś więcej niż gotowanie i zmywanie, musi” – tymi słowami młoda Margaret przyjmowała oświadczyny Denisa Thatchera. Wierna swoim przekonaniom postanowiła kandydować do parlamentu, a później na premiera. Perły od męża i czarna torebka, symbol rządów silnej ręki, były jej nieodłącznymi atrybutami. Pod czujnym okiem ekspertów przeszła metamorfozę, która pomogła jej wygrać wybory. Zmieniono jej fryzurę, odebrano kapelusz i przeszkolono, by głos stał się przekonujący i władczy, a nie wysoki i piskliwy. Jedyne, co pozostałe niezmienne to konserwatywne poglądy Margaret i jej chorobliwa ambicja.