Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrick Ness. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrick Ness. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 października 2013

„Siedem minut po północy” Patrick Ness, czyli małe wielkie arcydzieło



„Opowieści są ważne. Czasami potrafią być nawet najważniejsze. Jeśli tylko niosą ze sobą prawdę”.

Niby taka krótka książeczka, a niosąca ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, który trudno udźwignąć dorosłemu czytelnikowi, a co dopiero mówić o dziecku. 

Siedem minut po północy przychodzi potwór. Zakrada się przez okno do pokoju małego chłopca, ale bynajmniej nie po to, by go przestraszyć. Niesie ze sobą ukojenie, trzy niezwykłe opowieści i prawdę, która pomoże Conorowi oswoić śmierć. Bo to nie jest zwyczajny potwór, a „Siedem minut po północy” nie jest zwyczajną książką.

Patrickowi Nessowi udało się nie popaść w banał i nadmierny patetyzm, i stworzyć prostą, mądrą opowieść o godzeniu się ze śmiercią. Ogromną rolę w odbiorze książki odgrywają genialne ilustracje autorstwa Jima Kaya. Jest mrocznie i niepokojąco. Polskie wydanie jest zresztą idealnie dopracowane, wydawnictwo Papierowy Księżyc spisało się na medal.