Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemiecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemiecki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 listopada 2011

niemiecki na Uniwersytecie Wiedeńskim

Gdy ja się wybierałam na wakacyjny kurs niemieckiego na Uniwersytecie Wiedeńskim, nigdzie nie mogłam znaleźć opinii o poziomie kursu, atmosferze, no i przede wszystkim o tym, jak to wszystko wygląda. Gdyby nie koleżanka, która była rok wcześniej, pojechałabym kompletnie zielona. Dlatego też postanowiłam pokrótce opisać, jak się zabrać za załatwianie takiego wakacyjnego kursu i jak szukać noclegu.

Na początek warto wejść na tę stronę i zapoznać się z ofertą uniwerku. Na dole strony można pobrać broszurę kursu, dostępną w 4 językach: angielskim, niemieckim, francuskim i hiszpańskim. Wakacyjne kursy są o wiele droższe niż te odbywające się w pozostałą część roku.

Przykładowo: za 57 lekcji w sierpniu zapłacimy 420 euro, a za 108 w czasie roku akademickiego- 530 euro.

Zdecydowaliśmy się, wiemy, że chcemy jechać i co dalej? Piszemy e-mail z prośbą o dokonanie rezerwacji, podajemy miesiąc, który nas interesuję i czy decydujemy się na opcję z akademikiem czy bez. UWAGA! Lepiej poszukać akademika na własną rękę niż być wygodnym i przepłacać.

Nasze opcje:
  1. kurs + pokój dwuosobowy, koszt: 852 euro ( 420k + 432a ) 
  2. kurs + pokój jednoosobowy, koszt: 906 euro ( 420k + 486a )
  3. kurs + akademik znaleziony przez nas, np. Haus Salzburg ( 420k + 280a lub 420k + 370a ).
Podsumowując: zaoszczędzamy ok. 110-152 euro, szukając samemu akademika.

Wiem też, że można znaleźć coś nawet za 200 euro, tylko, że są to już akademiki bardzo oddalone od centrum. Osobiście polecam Haus Salzburg, który jest usytuowany w bardzo dobrym miejscu, niedaleko Mariahilferstrasse. W akademiku spotkać można wielu Serbów, którzy nie tylko mają bardzo pozytywnie nastawienie, ale też chętnie stawiają alkohol. Podobno taki naród i chwała im za to ;)

Na taki miesięczny pobyt w Wiedniu wydamy minimum 1000 euro. Ja ogólnie straciłam 1200 euro. 2 lata temu kurs kosztował 375 euro, a akademik 250. Reszta poszła na: zwiedzanie, jedzenie, komunikację miejską i imprezy. Najlepiej kupić Monatskarte, która kosztuje 50 euro i uprawnia nas do nieograniczonych przejazdów w ciągu miesiąca.

No i w końcu pora na opis kursu. Zajęcia odbywają się 5 razy w tygodniu i trwają od 9:15-12:00 z półgodzinną(!) przerwą, co jest moim zdaniem bez sensu, bo daje zaledwie 2 godziny i 15 minut nauki. Gdy pierwszy raz pójdziecie na zajęcia, będziecie mieć test kwalifikacyjny, który ma na celu dobranie odpowiedniego poziomu. Po teście następuje krótka rozmowa z jednym z lektorów, po której dostaniecie przydział. Żadne certyfikaty nie zwalniają z testu! Austriacy uznają jedynie swoje papierki, więc jeśli macie certyfikat, zdobyty na Uniwersytecie Wiedeńskim, to jedynie wtedy część kwalifikacyjna was omija. 

W mojej kursowej grupie były głównie młode osoby, choć zdarzyła się jedna 68-letnia Angielka, która postanowiła odmienić swoje życie, opuścić ponury Londyn i zamieszkać w Wiedniu. Prawda, że fajnie? ;)  Poza tym była to grupa serbsko-turecko-francusko-polska, więc było bardzo wesoło. Nasz lektor był super, nie dość, że fajnie prowadził zajęcia, to jeszcze opowiadał anegdoty, dotyczące różnic pomiędzy austriackim niemieckim i niemieckim niemieckim. 

Jedynym minusem kursu jest więc ta półgodzinna przerwa, chociaż w trakcie niej można porozmawiać z kolegami z grupy i poćwiczyć „Umgangsprache”.

Mam nadzieję, że to, co napisałam się komuś przyda.