Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlos Ruiz Zafon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlos Ruiz Zafon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lipca 2013

Powroty literackie: „Marina” Carlos Ruiz Zafon



„Zawsze sądziłem, że stare dworce kolejowe były nielicznymi magicznymi miejscami, jakie pozostały jeszcze na świecie. Unosiły się na ich wspomnienia dawnych pożegnań, rozstań, początków dalekich podróży, z których nie było już powrotu."

„Marina” to książka w twórczości Zafona wyjątkowa z dwóch powodów: po pierwsze zamyka cykl powieści młodzieżowych, po drugie sam autor ma do niej szczególny sentyment, o czym pisze w przedmowie. Przeczytawszy po raz drugi tę wspaniałą powieść, nie mogę wyjść z podziwu nad stylem i wyobraźnią autora. Sobie i innym wiernym fanom twórczości Hiszpana życzę jeszcze wielu tak porywających i emocjonujących książek.

Lata 80., Barcelona. Nastoletni Oscar Drai przemierza samotnie ulice miasta. Podczas jednej z takich wypraw spotyka na swojej drodze fascynującą dziewczynkę – Marinę, która podobnie jak on lubi tajemnice. Zaciekawieni zagadkową postacią kobiety w czerni, postanawiają ją śledzić i tym samym natrafiają na ślad wstrząsającej historii, o której Barcelona już dawno zapomniała, a która wcale jeszcze się nie zakończyła.

niedziela, 5 sierpnia 2012

„Więzień nieba” Carlos Ruiz Zafon - powrót na Cmentarz Zapomnianych Książek


„W przyszłości wszystkie powieści będą czarne, albowiem jeśli w drugiej połowie tego patologicznego stulecia w ogóle cośkolwiek przetrwa, to będzie to zapach podstępu i zbrodni traktowanych i tak jako niewinne zabawy.”

Są takie książki, które wbijają się w pamięć i zapadają w serce. Dla mnie jedną z takich powieści jest „Cień wiatru” Zafona – historia, która ubarwiła moje sny i dostarczyła więcej emocji niż jakakolwiek inna. „Więźnia nieba” pragnęłam przeczytać, odkąd pojawiły się pierwsze doniesienia, że Zafon pracuje nad kolejną częścią cyklu Cmentarza Zapomnianych Książek. Po skończonej lekturze mogę powiedzieć tylko jedno: żałuję, że się skończyła i czekam na ciąg dalszy, bo, że ten nastąpi, nie wątpię. 
 
„Więzień nieba” przenosi nas ponownie na ulice Barcelony, do księgarni Sempere i Synowie. Akcja skupia się głównie na przeszłości Fermina Romero de Torres, powracając do czasów, gdy właśnie skończyła się wojna domowa, a do władzy, w wyniku krwawego przewrotu, doszedł generał Francisco Franco. Jak się okaże: przeszłość lubi do nas powracać i tak Fermin, jak i Daniel, będą zmuszeni zmierzyć się z niewygodną prawdą.