Giuseppe Tornatore,
reżyser m.in. nagrodzonego Oscarem „Cinema Paradiso”, zabiera widzów w
niezwykłą podróż, bynajmniej nie krajoznawczą.
Mateo jest
samotnym staruszkiem, jego dzieci już dawno wyprowadziły się z domu, a żona
odeszła. Gdy po raz kolejny okazuje się, że nikt go nie odwiedzi, postanawia
opuścić rodzinną Sycylię i sprawdzić, jak żyje jego potomstwo. I tak od Neapolu
przez Rzym, Turyn i Mediolan, odkryje, że jego wyobrażenia o życiu dzieci nijak
się mają do rzeczywistości.
Film skupia
się przede wszystkim na ukazaniu przejmującej samotności Mateo. Widz poznaje go
jako człowieka, który z dumą opowiada o rodzinie, zdecydowanie idealizując jej
obraz. Staruszek jest przekonany, że jego pięciorgu dzieci żyje się dobrze, że
są szczęśliwe, bogate i ustawione na przyszłość. Jak się jednak bardzo szybko
okaże jest to jedynie kłamstwo, wymyślone dla ojca, który był zbyt wymagający.
Mateo, przekonany o wyjątkowości latorośli, zapomniał ich wysłuchać, by
dowiedzieć się, czego pragną i jak chcą żyć. Czy w takim wypadku można winić je
za unikanie kontaktów z ojcem?