Nie jest
tajemnicą, że HBO to (obok BBC) stacja, która robi najlepsze seriale. Tak jest
i tym razem. 5 nagród Emmy i 16 nominacji mówią same za siebie. „Mildred
Pierce” to wręcz fenomenalny mini-serial z genialną Kate Winslet w tytułowej
roli. Dawno żadna telewizyjna produkcja nie wywarła na mnie tak dużego
wrażenia. Bo „Mildred Pierce” to klasa sama w sobie.
Serial przedstawia
historię kobiety, która odważyła się odmienić swoje życie. Rzecz dzieje się w
latach 30. w Stanach Zjednoczonych. Mildred, zmęczona romansami męża, wyrzuca
go z domu. Aby utrzymać siebie i dwie córki, będzie musiała zacząć pracować. Spora
odmiana jak dla 40-letniej kury domowej, w dodatku należącej do wyższej klasy
średniej. Niemało problemów przysporzy bohaterce także starsza córka, Veda.