Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Carlyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Carlyle. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2013

Serial, który warto obejrzeć: „Hitler: Narodziny zła"



Co takiego wydarzyło się w życiu Adolfa Hitlera, że został największym zbrodniarzem w dziejach ludzkości? Skąd wzięła się jego nienawiść do Żydów? I jak udało mu się dojść do władzy? Odpowiedź na te pytania przynosi, nakręcony w 2003 roku mini serial produkcji kanadyjsko-amerykańskiej.

„Hitler: Narodziny zła” przedstawia życie fuhrera, poczynając od chwili, gdy był 10-letnim chłopcem, a kończąc w momencie zdobycia pełnej władzy w Niemczech. Duża część akcji skupia się na młodości Hiltera i przedstawieniu jego pasji do malarstwa. Czy gdyby wódz Trzeciej Rzeszy został przyjęty do Akademii Sztuk Pięknych, nie doszłoby do II wojny światowej i Holokaustu? Bezrobotny, bezdomny Hitler, nie mogąc znaleźć pracy w Wiedniu, doszedł do wniosku, że winni za to są Żydzi, których coraz więcej imigruje do Austrii i Niemiec. Niedługo potem zaczął publicznie przemawiać, stopniowo zdobywając coraz więcej zwolenników.

Serial rewelacyjnie przedstawia wewnętrzną metamorfozę, jaką przeszedł Adolf Hitler. Początkowo poznajemy go jako młodzieńca, kochającego sztukę, szeregowego, który z dużym szacunkiem odnosił się do swoich przełożonych. Kilka wygłoszonych przemówień diametralnie jednak odmieniło Adolfa – stał się arogancki i przekonany o własnej nieomylności. Najbardziej zafascynowały mnie jego stosunki z kobietami, zwłaszcza z siostrzenicą Geil. Odniosłam wrażenie, że Hitler był bardzo sfrustrowanym człowiekiem, skłonnym do dewiacji i przejawiającym objawy szaleństwa.