Czy
świat, w którym wszyscy są szczęśliwi i nie mają żadnych problemów, ma rację bytu?
Jak można żyć w społeczeństwie, w którym wszyscy są tacy sami i nie posiadają
zdolności myślenia, najważniejszej cechy, odróżniającej człowieka od
zwierzęcia? I kto chciałby żyć w świecie, nastawionym na konsumpcję i seks, a
ogołoconym z miłości, przyjaźni i kultury przez duże K.?
Aldous
Huxley napisał przerażającą antyutopię, która zaskakuje celnością spostrzeżeń. Pomimo
tego, że książka została wydana w 1931 roku, wiele jej idei jest aktualnych po
dzień dzisiejszy. Czyż nie żyjemy w świecie nastawionym na nieustanny rozwój
technologiczny, a seks bez zobowiązań nie staje się coraz powszechniejszy? U
Huxleya nie widok nagości budzi wstyd, ale miłość. Ludzie powstają w fabrykach
w wyniku sztucznego zapładniania i klonowania. Żyją w ściśle zhierarchizowanym
społeczeństwie, w którym każdy ma z góry określone miejsce. Nagradzana jest zwyczajność, a nietypowość surowo karana. Każdy, kto nie myśli szablonowo, kto
ma własne zdanie, jest niebezpieczny i stanowi ogromne zagrożenie dla rozwoju
ludzkości.„Niech pan rozważy rzecz na zimno, panie Foster, a zobaczy pan, że nie ma potworniejszego przestępstwa nad nietypowe zachowanie. Morderstwo oznacza śmierć tylko jednostki, a czymże w końcu jest jednostka? [...] Nietypowość zagraża czemuś więcej niż tylko życiu jednostki; ono godzi w Społeczeństwo samo.”