Na
dobry film składa się coś więcej niż tylko ciekawa fabuła czy wybitna gra
aktorska. Niezwykle ważne jest, by produkcję także dobrze nam się oglądało. A
co lepiej buduje klimat niż nastrojowa muzyka i piękne zdjęcia? Dziś będzie o
kilku piosenkach filmowych, które ostatnio lub od dawna grają w mojej duszy.
Utwór
wykonuje Concha Buika, artystka wciąż mało znana w Polsce. Osobiście zaczęłam
jej słuchać nie tylko zainspirowana przejmującym wykonaniem „Por el Amor de
Amar”, ale także za sprawą koncertu, jaki dała w ubiegłym roku podczas Ethno
Jazz Festival we Wrocławiu. Niezapomniane przeżycie.