„Powieść nie powinna przypominać wyścigu kolarskiego, lecz ucztę, na której podaje się niezliczoną ilość dań".
Bardzo smakowitą ucztą jest „Nieśmiertelność”
Milana Kundery, książka, której mądrość i liczne odwołania do sztuki i
literatury wprawiają w zachwyt. Pisarz, wielki erudyta i filozof, we właściwy
sobie sposób przeplata fabułę z rozważaniami o nieśmiertelności.
„W naszych czasach ludzie rzucają się na wszystko, co w ogóle zostało napisane, żeby zrobić z tego film, spektakl telewizyjny albo komiks. A zważywszy że istotą powieści jest mówienie tego, co jedna powieść może powiedzieć, do adaptacji przedostają się tylko rzeczy nieistotne. Ten, kto jest na tyle szalony, by pisać dzisiaj powieści, powinien, jeśli chce zapewnić im ochronę, pisać tak, by nie dało się ich adaptować, innymi słowy tak, by nie dało się ich opowiedzieć".
Celowo wybrałam powyższy cytat, by uzmysłowić Wam,
że treści tej książki opowiedzieć się nie da. Na fabułę składają się dwie
opowieści: pierwsza skupia się na przedstawieniu relacji dwóch sióstr: Agnes i
Laury; druga natomiast przedstawia historię Goethego i Bettiny von Arnim.
Opisywane wydarzenia są oczywiście (jak to u Kundery bywa) tylko punktem
wyjścia do snucia rozważań filozoficznych. W tym przypadku motywem przewodnim
jest tytułowa nieśmiertelność.


