sobota, 17 marca 2012

Co się wydarzyło w Madison County/The Bridges of Madison County


W ciągu zaledwie 4 dni Francesca przeżyje całe swoje życie i odnajdzie zagubione marzenia. Zmieni się wszystko i nie zmieni się nic. Kto jeszcze nie widział, musi zobaczyć, co wydarzyło się w Madison County.

Film zaczyna się od końca. Córka i syn zmarłej kobiety odnajdują listy po niej, wyjaśniające, dlaczego matka pragnie, by jej prochy rozrzucić z pobliskiego mostu. Wydarzenia, stanowiące właściwą fabułę, poznajemy więc z retrospekcji. I tak przenosimy się w lata 60., by na 4 dni stać się niemymi świadkami romansu, jaki połączył przykładną żonę i matkę z przyjezdnym fotografem.

                     Francesca jest stłamszoną przez życie gospodynią domową, która w całości poświęciła się wychowaniu dzieci. Wydaje się być pogodzona z losem, nie reaguje, gdy córka wyłącza jej ulubioną muzykę. Kobieta nie narzeka i pozornie można pomyśleć, że odpowiada jej życie, które wiedzie. Nic bardziej złudnego. To czego Francesca nie mówi odnajdujemy w jej gestach i mimice. Wyraźnie widać, że myślami nie ma jej przy rodzinnym stole. Wcielająca się w tę postać Meryl Streep oddała wszystko, nie mówiąc nic. Jeden wyraz twarzy wystarczy, byśmy zrozumieli, że Francesca zatraciła siebie. Nie pamięta, kim była kiedyś i nie potrafi zaakceptować tego, kim jest teraz.

środa, 14 marca 2012

Equilibrium


XXI wiek, świat po III wojnie światowej, brak wojen, morderstw i gwałtów, ale też miłości, śmiechu i wzruszenia. Wszelkie emocje zostały zakazane, a odczuwanie jest natychmiast tępione.

Przedstawiciele najwyższych władz doszli do wniosku, że posiadanie jakichkolwiek odczuć jest niebezpieczne i prowadzi do zbrodni. Po zagładzie, jaką przyniosła ze sobą III wojna światowa, postanowiono wyeliminować u obywateli emocje. W tym celu stworzono lek – Prozium, mający przeciwdziałać najgroźniejszej chorobie – ludzkim uczuciom. O porządek w Libri dbają mnisi Grammatonu, specjalnie stworzeni do odnajdywania osób, które wciąż czują. Zadaniem stróży prawa jest natychmiastowa likwidacja wszystkich i wszystkiego, co mogłoby zagrozić nowemu porządkowi. Znamienna jest scena, w której oddział Prestona pali Mona Lisę, najważniejsze dzieło Leonarda da Vinci. Co bowiem szczególnie nas porusza i skłania do refleksji? Szeroko pojęta sztuka, a więc: muzyka, literatura, malarstwo...

wtorek, 13 marca 2012

„Historyk” Elizabeth Kostova - w poszukiwaniu grobu Draculi

Młoda dziewczyna znajduje w bibliotece ojca tajemniczą książkę i list zatytułowany „Mój Drogi i Nieszczęsny Następco”. Zaintrygowana zaczyna prosić ojca o opowiedzenie jej historii, związanej z tymi dwoma przedmiotami. Nie wie, że przypadkowe odkrycie spowoduje lawinę nieodwracalnych zdarzeń, za którymi stał będzie sam Dracula.

W „Historyku” poznajemy losy trzech pokoleń naukowców, próbujących odnaleźć grób Vlada Palownika, któremu później nadano przydomek Dracula. Profesor Rossi, Paul i Helen wyruszą w niesamowitą podróż po Europie, a ścigać ich będą najprawdziwsze wampiry. Książka ma formę powieści szkatułkowej, zdarzenia, przedstawiane achronologicznie,  poznajemy z listów lub wspomnień bohaterów.

                     Fanką powieści o wampirach nie jestem, zwłaszcza słynnej sagi „Zmierzch”, ale coś  mnie przyciągnęło do książki Kostovy, określanej jako wybitna i monumentalna. Rozpoczynając czytanie, byłam więc entuzjastycznie nastawiona, niestety trochę się rozczarowałam. No, ale po kolei.

niedziela, 11 marca 2012

„Historie miłosne” Eric–Emmanuel Schmitt - kicz, tandeta i tanie emocje

Dobrych parę lat temu czytałam piękną powieść Schmitta „Oscar i Pani Róża”. Ach, jaka byłam wtedy zachwycona! W duchu postanowiłam sobie, że przeczytam inne książki tego autora. Trafiła się promocja na książki wydawnictwa Znak w Empiku i w końcu, po latach, kupiłam „Historie miłosne”. Och, jaka jestem zawiedziona!

W opowiadaniu „Odette Jakkażda” główna bohaterka jest wielbicielką prozy Balthazara Balsana, na którym jednak krytycy nie zostawiają suchej nitki.  Oto co mówi jeden z nich i co ja odnoszę do Schmitta:

„Jeśli ma się tak wielkie wyczucie klisz i banału, panie Balsan, nie należy swej produkcji nazywać powieścią, ale słownikiem. Tak właśnie słownikiem: wyświechtanych frazesów, słownikiem pustych myśli. A na razie, oto na co zasługuje pańskie dzieło...Śmietnik!”.

sobota, 10 marca 2012

„Boardwalk Empire”, czyli seks, alkohol i hazard


                   „Boardwalk Empire” (polski tytuł: „Zakazane imperium”) to ostatnio jeden z najmodniejszych seriali. Chwalony przez krytyków, uwielbiany przez widzów, zdobywa nie tylko przychylne recenzje, ale też nagrody. Postanowiłam sprawdzić, o co tyle krzyku.


                     Akcja serialu toczy się w latach 20. XX wieku w Atlantic City, południowej części stanu New Jersey. W tamtych czasach weszła 18. poprawka do Konstytucji, zakazująca handlu alkoholem. Gdy cały kraj ubolewa nad czasami prohibicji, w Atlantic City alkohol leje się strumieniami, a samo miasto zostaje swoistą stolicą rozrywki, w której hazard i prostytucja są jak najbardziej na miejscu. Nad porządkiem czuwa Nucky Thompson, polityk, będący jednocześnie gangsterem. W oficjalnych przemówieniach popiera ustawę i działa na rzecz kobiet, natomiast „po pracy” czerpie zyski z prostytucji, hazardu i przemytu nielegalnego alkoholu. Aktor, wcielający się w rolę Nucky’ego – Steve Buscemi jest prawdopodobnie jednym z najbrzydszych mężczyzn, jakich zobaczycie – wyłupiaste oczy i przeraźliwa chudość zdecydowanie nie dodają mu uroku. Ale to właśnie on trzyma wszystkich w garści, ustawia wybory i obsadza najważniejsze urzędowe stanowiska swoimi ludźmi.