Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom Hanks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom Hanks. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 listopada 2013

Kapitan Phillips/Captain Phillips



Końcówka filmu. Na ekranie Hanks pisze list pożegnalny, na sali idealna cisza. Ja ze łzami w oczach, prawie wstaję z siedzenia, serce w gardle i taki potworny strach z cyklu: „ale jak to, przecież mamy XXI wiek!”.
 
W 2009 roku cały świat żył wydarzeniami, przedstawionymi w tym filmie. Każdy doskonale zna zakończenie, a mimo to „Kapitan Phillips” trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty i niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, a odtwórca głównej roli, Tom Hanks, stworzył kolejną niezapomnianą postać, postać na miarę Forresta Gumpa.

Akcja filmu zaczyna się z chwilą przygotowań kapitana Richarda Phillipsa do kolejnego rejsu. Przed rozpoczęciem właściwej części tej historii, reżyser pomału wprowadza widza w świat bohaterów. Z jednej strony przedstawia kapitana Phillipsa, jego relacje z załogą, a także wartości, jakimi się w życiu kieruje; z drugiej poznajemy somalijskich piratów, ich motywy i niełatwą sytuację. Paul Greengrass nikogo nie ocenia, przedstawia fakty i zmusza do przemyśleń. Pewnie, że ofiarą jest Phillips, ale nie można zapominać, że bandyci też nie są jednoznacznie źli, za ich zachowaniem i wyborami stoi cały szereg czynników i uwarunkowań, w jakich się znaleźli. Dzięki wprowadzeniu do scenariusza pirackiej perspektywy, historia staje się wielowymiarowa i ciekawsza, 
a bohaterowie nie są czarno-biali.